Życie na Fali - sezon 4 - odcinek 07 - The Chrismukk-huh?
Życie na Fali - sezon 4 - odcinek 07 - The Chrismukk-huh?
Kirsten pyta Ryana, czy chce zaprosić Taylor na kolację wigilijną. Chłopak waha się, ale w końcu postanawia ją zaprosić, jednak kiedy Taylor przychodzi do Cohenów, unika tego tematu. Taylor, pewna swojego zaproszenia, jest na niego wściekła i wchodzi za nim na drabinę. Para spada z niej i ląduje w szpitalu w śpiączce. Przenoszą się do równoległego świata, w którym muszą coś naprawić, jednak nikt ich nie rozpoznaje.
W tym świecie Ryan nigdy nie został zaadoptowany przez Cohenów. W efekcie Sandy i Kirsten się rozwodzą. Sandy zostaje burmistrzem i żeni się z Julie, która udaje filantropkę. Kirsten przewodzi Newport Group i wychodzi za Jimmy'ego. Seth nadal jest pośmiewiskiem i wzdycha do Summer, która wyrosła na idiotkę i wkrótce ma wyjść za mąż za Che (który zajął miejsce Ryana w Harbor). Che zdradza ją jednak z Julie. Taylor myśli, że w tym świecie Marissa nadal żyje i mówi o tym Ryanowi. Chłopak jedzie na lotnisko, ponieważ "panienka Cooper" wraca z Berkeley. Okazuje się, że mowa o Kaitlin, a Marissa umarła w Tijuanie (nie miał jej kto uratować). Ryan jest załamany. Razem z Taylor idą na przyjęcie do Kirsten, gdzie widzą panią Townsend krytykującą męską wersję Taylor - Taylora. Taylor mówi matce, co o niej myśli, i wraca do prawdziwego świata. Ryan próbuje połączyć ze sobą Setha i Summer oraz Kirsten i Sandy'ego, myśląc, że to pozwoli mu wrócić do prawdziwego świata. Tymczasem Kirsten i Julie znajdują list, który Marissa wysłała do Ryana dzień przed planowanym wyjazdem do Grecji. Julie kładzie go obok łóżka chłopaka. W ten sposób list "przenosi się" do równoległego świata. Ryan czyta go i rozumie, że musiał pogodzić się z jej śmiercią, żeby wrócić. Budzi się ku uciesze rodziny i przyjaciół, którzy siedzą przy jego łóżku mimo, że jest Wigilia.


